Rząśnik i Mnich – jeden weekend dwa wyścigi

W Sobotę w Rząśniku na Puchar Polski MTB XCO a w niedzielę 450 kilometrów dalej na Ślężański Mnich . Tak wyglądał weekend Karoliny i Antka, czyli naszych specjalistów od MTB. Reszta ekipy czekała w blokach tylko na niedzielny start.
Sobotnie zmagania w Rząśniku, Karolina kończy na najniższym stopniu podium. To kolejne podium w PP dla Karoliny w tym roku. Antek który w PP debiutował, ponieważ podczas rywalizacji w Ogrodniczkach był na zgrupowaniu w Hiszpanii, uplasował się na solidnym 10 miejscu.
W niedzielę podczas Mnicha, no cóż sporo rzeczy poszło nie po naszej myśli. Ale ok, pierwsze koty za płoty. Wiemy, że z wyścigu na wyścig będzie lepiej.
Zmagania na miejscu 6 kończy Piotr Gogol . Oczko niżej na metę wpada Wiktor Lutowski . 11 miejsce dla Piotr Tomczak a 16 dla Natan Kiełbaska . W połowie trzeciej dziesiątki na metę przyjeżdża @Błażej Huzarski a w połowie czwartek @Antoni Filipowicz.
Karolina i Michał nie ukończyli zmagań.

Zgrupowanie w Hiszpanii

Za nami ostatni wiosenny obóz przygotowawczy do sezonu 2026. 

10 dni spędziliśmy w Hiszpanii, gdzie trafiliśmy w okno pogodowe więc udało się bardzo fajnie i przyjemnie potrenować. Duży nacisk na treningi rowerowe, pierwsze mocne akcenty, trochę objętości i praca nad mobilnością. Celem obozu oprócz walorów sportowych była również jak najlepsza integracja drużyny. 

Na bazę naszego pobytu wybraliśmy Benidorm, który jest bliżej lotniska w Alicante i daje sporo możliwości na szybki wyjazd z miasta. Tak jak wspomnieliśmy na początku, pogoda nam dopisała. Codziennie jeździliśmy na rowerach, realizując założenia treningowe. Dwa dni wolne spędziliśmy na sesjach zdjęciowych i integracji. 

Pierwszy wyścig już 12 kwietnia w Sobótce, gdzie rozpoczniemy sezon startując w wyścigu Ślężański Mnich. 

 

Zgrupowanie w Dziwnówku.

10 dni nad polskim morzem solidnie przepracowane. Ze względu na warunki pogodowe położyliśmy jeszcze większy nacisk niż zazwyczaj na ogólnorozwojowy charakter tego obozu. Oczywiście nie zabrakło roweru, wbrew pozorom było go całkiem sporo natomiast nacisk na jednostki siłowe oraz ogólnorozwojowe wyszedł wyraźnie większy niż w latach poprzednich.

Nasi zawodnicy przez pierwsze dni łączyli jazdę w terenie z szosą. Dużo zabawy sprawiły nam gonitwy po leśnych drogach, podczas których trzeba było na maxa wytężać zmysły równowagi i koordynacji. Niskie temperatury skutecznie odsunęły na bok ambitne plany nabijania kilometrów choć tych i tak wpadło dość sporo. Do tego w plan dnia wplataliśmy siłownię, poranne rozruchy, marsze i marszobiegi. 3 aktywności sportowe dziennie dały się we znaki i pod koniec każdy miał już dość. Można więc powiedzieć, że cel został osiągnięty.

Naszą bazą podobnie jak przed rokiem był @jantarmedicalspa , hotel który oferuje wygodne pokoje, idealne na nasze potrzeby wyżywienie, basen, saunę i duży teren z którego głównie korzystali nasi młodsi koledzy i koleżanki z @deichmann_sksm_mat oraz @pho3nix_hba_academy

Teraz czekają nas dwa tygodnie pracy indywidualnej w domu. Trochę badań wydolnościowych i testów aby w ostatni weekend lutego znów spakować walizki oraz samochody i wyjechać do Chorwacji. Liczymy na lepszą pogodę niż w zeszłym roku. To będzie drugi z trzech zaplanowanych obozów przed sezonem 2026.

Witamy w ekipie Speedclean 890

W nowy rok wjeżdżamy z nowym partnerem technicznym.
 
Witamy na pokładzie VTCT -> Speedclean890 
 
MARKA SPEED CLEAN 890 jest wysoko cenionym dostawcą preparatów wielofunkcyjnych i smarów specjalistycznych. Marka kładzie duży nacisk na współpracę i dynamiczny rozwój z klientami sieciowymi, hurtowniami, dużymi firmami rodzinnymi oraz w handlu detalicznym. Rozwijamy produkty w branży rowerowej, motocyklowej, samochodowej, militarnej i narciarskiej, uwzględniając przy tym trendy i potrzeby rynku. Nasza wiedza branżowa jest kompletna, zbudowana w oparciu o różnorodne zdobyte doświadczenia. Nasze produkty charakteryzują się wysoką i powtarzalną jakością. Pragniemy być postrzegani jako profesjonalny partner, z którym można związać się na długie lata.
 
Cieszymy się, że Speedclean 890 zaakcentuje mocniej swoją obecność w sportach rowerowych dzięki współpracy z naszą drużyną.
 
Dziękujemy za zaufanie. 
 

Przełajowe Mistrzostwa Polski

Za nami sezon wyścigów przełajowych i finał czyli Mistrzostwa Polski które odbyły się w Ełku. Jednodniowa impreza ma to do siebie, że nie ma kiedy nadrabiać strat. I fajnie i nie fajnie bo zależy jak pójdzie.
Dla nas te mistrzostwa były średnio udane.

Antek wystartował bardzo dobrze, jechał w okolicy 5-7 miejsca niestety 4 defekty roweru sprawiły, że finalnie zawody skończył na pozycji 17.
Błażej z uwagi na mniejszą ilość punktów zdobytych w eliminacjach startował z 3 rzędu, trasa na której było bardzo mało okazji do wyprzedzania z uwagi na dużą ilość śniegu nie pozwalała zbytnio awansować nawet pomimo dobrych nóg. Ostatecznie Błażej kończy te zmagania na pozycji 19.

Kończy się więc jakaś zimowa przygoda. Myślami jesteśmy już przy pierwszych zgrupowaniach i sezonie letnim. Dziękujemy za te dwa i pół miesiąca rywalizacji w śniegu, błocie, zimnie – to dużo uczy. Dziękujemy też za wsparcie kibiców.

Przełaje są spoko, na pewno jeszcze do nich wrócimy. 

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

Z okazji zbliżających się Świąt pragniemy wszystkim naszym kibicom, sponsorom, patronom, zawodnikom, członkom obsługi oraz ich rodzinom życzyć po prostu Wesołych Świąt.
 
Niech ta świąteczna atmosfera którą czuć już w powietrzu, widać na każdym kroku czy słychać w radiu udzieli się Wam wszystkim. Spokojnych, wesołych Świąt w rodzinnym gronie, bez pośpiechu ale z czasem na rozmowę i zadumę.
 
Życzymy też spełnienia marzeń, zarówno tych zawodowych jak i sportowych w nadchodzącym 2026 roku. Dużo zdrowia oraz wspaniałych doznań i wspomnień.

Kolejny weekend przełajowy

Zima to nie jest łatwy czas w którym beztrosko można łączyć ciężkie treningi i intensywne wyścigi. Tydzień lekkiej choroby, 4 dni bez roweru, ale finalnie udało się stanąć na nogi na tyle pewnie by wystartować w kolejnych dwóch wyścigach przełajowych.

Krok po kroku zbliżamy się do Mistrzostw Polski a za Błażejem wyścigi we Włoszakowicach i Drzonkowie. Ten pierwszy, sobotni start w randze Pucharu Polski, drugi, niedzielny w randze wyścigu UCI.

Można powiedzieć, że jak na tydzień bez sensownego treningu spowodowanego lekką chorobą, było całkiem ok. W Sobotę bardzo ładne tempo Błażeja, trafione ogumienie i ciśnienie w oponach, jazda bez zmiany roweru dała mu solidne 11 miejsce.

W niedzielę trochę zepsuty start, wjazd na rundę w połowie stawki i jazda pod koniec drugiej dziesiątki. Równe, mocne tempo na każdej rundzie ale niestety pech na ostatnim okrążeniu – guma w połowie rundy, daleko od boksu i finalnie spadek na 22 miejsce.

Fajne doświadczenia pokazujące jak ważny jest tutaj każdy element i jak różnią się od siebie te wyścigi. Jednego dnia możesz frunąć a drugiego musisz zacisnąć zęby i walczyć o każdy metr trasy.

foto: Dariusz Krzywański

Przełajowy weekend w Gościęcinie

Zawody przełajowe w Gościęcnie – słynne Bryksy Cross – to jedne z tych zawodów na których warto być. Bardzo fajna trasa, super oprawa, dobre jedzenie i genialna atmosfera.

W tym roku Bryksy gościły nas dwa dni z rzędu. Przez te dwa dni wydarzyło się dużo bo cx samo w sobie jest nieprzewidywalne a dodatkowo swoje zrobiła pogoda.

Sobotni wyścig to bardzo dobra jazda @Błażej Huzarski , który dobrze poradził sobie z trasą zarówno fizycznie jak i technicznie. Po długich zmaganiach z dziesiątkami zakrętów, podjazdami, zjazdami i rywalami – Błażej zajmuje doskonałe 7 miejsce, zdobywając swoje pierwsze TOP 10 w zawodach rangi Pucharu Polski.
Sobota była mroźna, zawodnicy jeździli po zmarzniętej trasie, miejscami oblodzonej. Błoto było znikome i nie była potrzeba zmiana roweru.

Niedziela przyniosła większy chaos. Było mgliście przez co nieco cieplej. Od samego rana trasa była bardziej błotnista. Bardziej śliska i trudniejsza zarówno fizycznie jak i technicznie. Ten sam set jeśli chodzi o opony, to samo nastawienie jednak wyścig poszedł trochę gorzej. Potrzebne były dwie zmiany roweru, ale ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Choć miejsce poza pierwszą dziesiątką to jednak była to świetna lekcja oraz kolejne 40 min spędzone na max intensywności.
 
 
foto: Dariusz Krzywański

W owocowym sadzie i po plaży nad Bałtykiem

Spóźniony ale jest – raport z ostatnich wyścigów przełajowych. Dwa bardzo wymagające starty. W ciężkim błocie na Owocowym Przełaju oraz przy padającym deszczu we Władysławowie startował nasz zawodnik Błażej Huzarski w miniony weekend. Oba wyścigi w randze UCI – obsadzone więc bardzo mocno.
Niestety weekendu tego nie możemy zaliczyć do udanych. Dla Błażeja to drugi sezon przełajowy w życiu i choć starał się z całych sił, los jednak w ten weekend sprzyjał innym.
Na duży jednak plus zapisać możemy ogrom doświadczenia jakie udało się zebrać podczas tych dwóch dni ścigania. Jak być może widzieliście w filmowym podsumowaniu dla naszego partnera Accent Bikes w sobotę Błażej nie czuł się najlepiej. Ciężka, siłowa trasa, dużo biegania i bardzo mocne tempo to było zbyt wiele ale za to doskonale udało się trafić z ciśnieniem w oponach dzięki czemu choć w tym aspekcie można powiedzieć, że była to dobra zabawa. Błażej 3x zmieniał na trasie rower więc i w boksie trzeba było się spinać, żeby rower był przygotowany na czas.
Dzień później we Władysławowie, mieliśmy zupełnie inne warunki. Dosłownie 5 min przed startem juniorów zaczęło padać. Odmarzające błoto, zamieniło się w zimną breję. Kraksa na początku zatrzymała Błażeja na końcu stawki, bardzo pechowe, najwolniejsze z wszystkich pierwsze okrążenie pogrzebało szanse na punktowane miejsce na mecie.