Kolejne podium w Pucharze Polski MTB XCO

Trzecie i czwarte miejsce w ostatnim Pucharze Polski MTB XCO.

W niedzielę, dzień po Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB ścigaliśmy się w ostatniej, siódmej odsłonie Pucharu Polski MTB XCO. Boguszów-Gorce jak zawsze spisał się na medal. Organizatorzy przygotowali super trasę i ogólnie bardzo fajną imprezę. Dopisała pogoda, frekwencja, trasa, było więc bardzo fajne ściganie w dobrych warunkach.

Karolina Poroś kontynuuje dobrą passę i kończy zawody na drugim miejscu. Antek Filipowicz znów czwarty w grupie juniorów. Dobre rezultaty naszego duetu MTB na zakończenie sezonu.

Wiktor czwarty we Wieluniu

Wiktor Lutowski 4 w najstarszym kryterium ulicznym w kraju.

W niedzielę ścigaliśmy się we Wieluniu gdzie została rozegrana 55ta ! edycja kryterium kolarskiego. Bardzo aktywna jazda całej grupy juniorów, wysokie tempo, kręta runda, mocny wiatr. W takim dynamicznym wyścigu najlepiej z naszych zawodników poradził sobie Wiktor, który zajął czwarte miejsce. Do podium zabrakło zaledwie 2 punktów.

10 miejsce zajmuje Piotrek Tomczak
11 miejsce dla Piotrka Gogola

20 na mecie melduje się Błażej Huzarski

 
foto Dariusz Krzywański

Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski

Wiktor Lutowski ósmy na Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski.
Po całym dniu w odjeździe złożonym z większości faworytów wyścigu i walce do samego końca, choć nieco zepsutym finiszu, Wiktor kończy „górskie” w TOP 10.

Miały być, później miało ich nie być aż finalnie się odbyły przy okazji Malinowego Pucharu Burmistrza Urzędowa – GSMP. Fajna trasa, na pierwszy rzut oka nie wyglądała na aż tak wymagającą, ładne asfalty i dobre zabezpieczenie. Ale trasa to tylko narzędzie do rywalizacji – a o poziomie wyścigu decydują sami zawodnicy. Tych na starcie było aż 80, więc sporo jak na tak krętą trasę. Kilka podjazdów, mocne tempo, wiatr – to przepis na ciekawy wyścig.

Kolejny dobry wynik naszych chłopaków w tym sezonie i super jazda zespołowa.

Sowiogórski Tour 2026

Za nami Sowiogórski Tour , czyli jedyny etapowy, szosowy, wyścig młodzieżowy na Dolnym Śląsku.

Ściganie u nas pod domem, w międzynarodowej stawce i bardzo ciekawej obsadzie. W tym roku aż 4 dni rywalizacji. Prolog w formie ITT, etap ze startu wspólnego, jazda indywidualna na czas oraz wyścig uliczny w Dzierżoniowie.

Na początek gratulacje dla organizatorów za wysiłek organizacyjny, wiemy co to znaczy zorganizować imprezę z wykorzystaniem dróg publicznych.

Sportowo nasz występ można zaliczyć do udanych. Świetna formę przygotował Wiktor i Piotrek Tomczak. Panowie regularnie meldowali się w czołówce etapów, w tym Wiktor zajął 3 miejsce w prologu. Antek oraz Błażej też radzili sobie bardzo dobrze choć do ścisłej czołówki trochę brakowało.

Finalnie najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem naszej drużyny był Wiktor – miejsce 4. W top-10 KG uplasował się również Piotrek Tomczak – miejsce 8.

W grupie juniorek startowała Karolina, która z szosą ma do czynienia sporo ale na treningach. Dla Karoliny to był drugi szosowy start w tym roku, na pewno ciekawe doświadczenie – ścigania się 4 dni pod rząd i solidna baza wyścigowa pod nadchodzące wyzwania.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku sezon szosowy skończymy w Prudniku 20 września ale po tym terminie czekają nas jeszcze dwie imprezy rangi Mistrzostw Polski:
– MP w Maratonie MTB

– Gravelowe MP

Regionem Orlicka czyli wracamy do ścigania na szosie

Po dłuższej przerwie wracamy do ścigania na szosie. Pierwszy wyścig pojechaliśmy w Czechach – Regionem Orlicka 2026.
 
Ściganie naprawdę na najwyższym poziomie, ponad 170 zawodników na starcie i prawdziwie górski wyścig. Może nie taki w Alpach, ale Gór Orlickich z tej strony nie znaliśmy. Genialny teren, piękne widoki, dobre drogi, ciekawe podjazdy i nawet pogoda dopisała. 3 dni i 4 etapy w jazda indywidualna na czas. Praktycznie zero płaskich kilometrów przez cały wyścig, albo podjazd, albo zjazd.
 
Szczerze polecamy tą imprezę, z wielką przyjemnością wrócimy tam za rok z zupełnie inną wiedzą i nastawieniem.
 
Przed nami teraz czterodniowy etapowy wyścig za miedzą czyli Sowiogórski Tour rozgrywany w Niemczy – Ostroszowicach – Świdnicy – Dzierżoniowie.
 

Srebro na Mistrzostwach Polski MTB XCO

Za nami dwa emocjonujące dni rywalizacji w Mistrzostwach Polski w kolarstwie górskim. Impreza odbyła się w Polanicy Zdrój na nowopowstałej trasie do kolarstwa górskiego w formule olimpijskiej. 

Pierwszego dnia rywalizacji nasza dwuosobowa ekipa startowała w wyścigu sztafet. Po nieco słabszym starcie udało się odrobić nieco strat i awansować na 5 miejsce. Jest to solidny wynik i chyba na więcej tego dnia nie było nas stać. 

W Sobotę natomiast odbyły się wyścigi już na pełnej rundzie i były to wyścigi XCO czyli ze startu wspólnego. Antek pojechał bardzo dobry wyścig kończąc zmagania na mocnym 9 miejscu w stawce ponad 40 zawodników. Dobre rozłożenie sił i mądra jazda bez przesadnego ryzykowania się opłaciła. TOP 10 na MP to solidny rezultat ostatnich miesięcy ciężkiej pracy. 

Nieco później na trasę wyruszyły juniorki, jadące 2 min po elicie kobiet. Od samego początku w czołówce utrzymywała się Karolina, która wskoczyła na drugą pozycję pod koniec drugiego okrążenia. I do samej mety nie dała sobie wyrwać srebrnego medalu. Podczas wyścigu kobiet figla spłatała pogoda, zaczęło lać więc wyścig zrobił się dużo bardziej niebezpieczny. Szczęśliwie, Karolina która doskonale znała trasę, zachowała spokój do samego końca, ustrzegła się większych błędów i stanęła na 2 stopniu podium. 

Brawo – to pierwszy nasz medal imprezy mistrzowskiej w tym sezonie. 

Za nami szosowe Mistrzostwa Polski 2026

Dwa dni ścigania w okolicy Biskupca i Lubawy za nami.

Jazda Indywidualna na czas – jak to jazd na czas. Jedziesz ile możesz, raz starcza na miejsce w top10 raz nie starcza. Chłopaki pojechali poprawnie technicznie, na pewno dali z siebie tyle ile tego dnia było pod nogą. Wystarczyło na 17 miejsce Wiktora i 29 Błażeja w stawce 42 zawodników.

Dzień później wyścig ze startu wspólnego. Dojazd do rundy, ciekawe, wymagające rundy z podjazdami i powrót na metę. Chłopaki pojechali bardzo dobry wyścig do powiedzmy ostatniego km. Dwójka naszych zawodników w odjeździe dnia tj. Piotrki, Tomczak i Gogol. Kolejna dwójka w wyselekcjonowanej na podjazdach około 40sto osobowej grupie tj. Wiktor i Błażej. I niesamowita gonitwa i wojna nerwów na powrocie z rund. Z pierwszej grupy odrywa się trójka. Goni ich grupa około 10 zawodników, peleton około 40 osób, różnice pomiędzy grupami po 30 sek. Peleton dogania odjazd na około 1 km do mety, z przodu pozostaje 3 z przewagą liczoną w sek na palach obu dłoni. Błażej wyciąga do przodu Wiktora, jadą 1-2 linia i na 200 m do mety kraksa, która ściąga na ziemię Błażeja i zatrzymuje Wiktora….
Finalnie
Wiktor 13
Piotrek G 31
Piotrek T 37
Błażej 53 /poobdzierany, na połamanym kole, na szczęście On sam bez złamań/
No cóż. Może za rok – taki to sport.
 
foto: Dariusz Krzywański
 
 

VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk

Za nami czterodniowy wyścig u podnóża Góry Ślęża. 

Jazda drużynowa na czas na otwarcie. Czas 4:31:37 daje nam solidne 9 miejsce w stawce 16 drużyn. 

Drugi, królewski etap wyścigu z Marcinowic na Przełęcz Tąpadła.
110 km w tym 1400 metrów przewyższenia i sześć podjazdów pod Przełęcz Tąpadła. Wszystko rozpoczęło się o godzinie 15 w Marcinowicach. Nastroje bojowe z nutą stresu, bo jednak to wyścig UCI a stawka mocna.
Pojechaliśmy dobry etap, trzymaliśmy się przodu zasadniczej grupy, Wiktor znalazł swoją szansę w odjeździe który niestety został dogoniony przez główną grupę. Pierwsze dwa etapy możemy podsumować bardzo pozytywnie. Fajnie ścigać się u siebie.
Na mecie:
Wiktor 15 miejsce
Piotrek Gogol 20 miejsce
Piotrek Tomczak 22 miejsce
Błażej 55 miejsce
Natan 58 miejsce
Trzeci etap z Żórawiny do Strzelina. Ciężki odcinek z brukami i co gorsza deszczem. Nic nie zapowiadało tak złej pogody jaka „wreszcie” nas dopadła. Udało się w czwartek, udało się wczoraj, nie udało się dzisiaj. Praktycznie od startu do mety w mniejszym lub większym deszczu. Było szybko i bardzo nerwowo, jak to na wietrznych etapach w brukowanymi drogami.
Dzisiaj do mety dotarliśmy w czterech i jutro takim właśnie składem staniemy na starcie ostatniego etapu który rozpocznie się i zakończy w Sobótce.
15 m-ce Wiktor 
16 m-ce Piotrek T
60 m-ce Błażej
61 m-ce Piotrek G
Pięknym etapem w Gmina Sobótka kończymy zmagania w VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk .

Słodko gorzki dzień dla nas. Dwóch zawodników w odjeździe dnia to był zdecydowanie dobry akcent i prognostyk naszego nastawienia do dzisiejszego ścigania. Jako drużyna z wyścigu na wyścig, etapu na etap jedziemy coraz lepiej i bardziej zgranie. Dzisiaj plan był prosty, bo na tej rundzie ciężko było wymyślić coś innego – zabrać się w odjazd. Nie było na co oszczędzać sił, bo to przecież ostatni etap.

Piotrek Tomczak i Wiktor Lutrowski pięknie pokazali się na dzisiejszym etapie. Obaj w odjeździe dnia super pracowali. Niestety Piotrek złapał gumę i spadł do głównej grupy. Wiktor walczył do końca o jak najlepsze miejsce na etapie. Udało się wreszcie wskoczyć do pierwszej 10 a dokładnie na miejsce 8. Brawo.

Piotrek po dodatkowych problemach technicznych z rowerem ukończył zmagania na dalszej pozycji i cały wyścig na miejscu 50. Piotrek Gogol złapał gumę w najbardziej niefortunnym momencie wyścigu, kiedy wszystkie auta serwisowe pojechały za ucieczką i nie ukończył rywalizacji. Błażej, nasz pierwszoroczny junior z najmniejszym stażem zapłacił frycowe gdyż na tak skomplikowanej rundzie kilka razy znalazł się na zbyt dalekiej pozycji w peletonie i wreszcie go odczepili na rancie.

Ogólnie wyścig podsumowujemy jako bardzo pozytywny start. Ogromna lekcja pokory ale też pewności siebie. Przekonujemy się, że nie taki diabeł straszny jak go malują i jesteśmy w stanie jechać bark w bark z zagranicznymi ekipami. To dobry prognostyk przed kolejnym Pucharem Polski oraz Mistrzostwami na które zbieramy siły po czterech dniach zaciekłej rywalizacji.
 
Etap IV / KG
Wiktor 8 / 12
Piotrek T 59 / 50