Szlakami Jury 2026

Z drugim oraz piątym miejscem na etapach, oraz siódmym w KG wracamy z wyścigu Szlakami Jury.
 
Za nami 3 dni ścigania drogami Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Urocze miejsce, naszpikowane podjazdami gościło po raz już XXIII peleton między innymi kategorii Junior.
 
Drużyna robi się coraz bardziej zgrana i powoli dobija się do pierwszej wygranej w tym sezonie. Na 2 etapie było naprawdę blisko, kiedy to Wiktor finiszował na miejscu drugim. Ostatni etap, zwany królewskim ułożył na nowo klasyfikację generalną. W odjedzie dnia znalazł się Piotrek Gogol który walczył do samego o jak najlepszą lokatę na etapie i w KG. Finalnie nóg starczyło na miejsce 5 na etapie i 7 w klasyfikacji końcowej.
 
Już w najbliższy weekend Puchar Polski w okolicach Zielonej Góry.
foto: Dariusz Krzywański 
 

Kolejny start XXIII wyścig „Szlakami Jury”

Przed nami kolejny ważny punkt sezonu.
 
XXIII Międzynarodowy wyścig kolarski „Szlakami Jury”
Prolog + 3 etapy w 3 dni, czyli napięty program i dynamiczna rywalizacja. Kolejny wyścig z długą tradycją i fajnymi trasami. Wszystko zmierza w kierunku jak najlepszego przygotowania drużyny do VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk który w dniach 11-14 czerwca odbędzie się w okolicy Masywu Ślęży.
 
Jednak póki co myślami jesteśmy przy Jurze. Przewodziszowice, Hucisko, Włodowice i Niegowa będą świadkami rywalizacji w kategoriach młodzik, junior młodszy oraz junior.
 
Do zobaczenia na trasach.
 

Puchar Polski Lubań-Leśna

Na początek o trasie. Genialna. To jedno słowo śmiało może opisać pomysł na fajny i interesujący wyścig. Super asfalty, strome podjazdy, szybkie zjazdy. Do tego wyścig połączony z kategorią orlika. I dobrze i nie dobrze. Jednak jazda z chłopakami starszymi nawet o 4 lata nie należy do łatwych – ale za to pozwala podnieść poziom.

Wyścig chaotyczny, tempo szarpane ale bardzo mocne.

Impreza rozpoczęła się w sobotę wyścigiem jazdy indywidualnej na czas. Tutaj mieliśmy jednego reprezentanta. Błażej ambitnie przygotowywał się do tego startu. Niestety w połowie rywalizacji złapał gumę więc … mentalnie i fizycznie lipa, długie oczekiwanie na nowe koło /za zawodnikami nie jechały samochody/ powrót na start i szybka decyzja o powtórzeniu startu w pierwszym wolnym oknie. Finalnie Błażejowi udało się wywalczyć 17 miejsce. Biorąc pod uwagę perypetie – całkiem spoko wynik.

Na niedzielę przenieśliśmy się do Leśnej. Na trasę od której rozpoczął się ten wpis. Dzisiaj nasza reprezentacja była sześcioosobowa. Na mocno selektywnej rundzie najlepiej poradził sobie Wiktor, który do samego końca był w walce o juniorskie podium. Finalnie Wiktor przyjechał w grupie z najlepszymi, zajmując na finiszu 7 miejsce.

W kolejnej grupie do mety dojechał Piotrek Tomczak który odpadł na ostatnim okrążeniu – Piotrek został sklasyfikowany na 14 miejscu.
– 38 miejsce dla Błażeja Huzarskiego
Do mety nie dotarli
Natan, Piotrek Gogol i Antek.
 
 
Foto Dariusz Krzywański

Rząśnik i Mnich – jeden weekend dwa wyścigi

W Sobotę w Rząśniku na Puchar Polski MTB XCO a w niedzielę 450 kilometrów dalej na Ślężański Mnich . Tak wyglądał weekend Karoliny i Antka, czyli naszych specjalistów od MTB. Reszta ekipy czekała w blokach tylko na niedzielny start.
Sobotnie zmagania w Rząśniku, Karolina kończy na najniższym stopniu podium. To kolejne podium w PP dla Karoliny w tym roku. Antek który w PP debiutował, ponieważ podczas rywalizacji w Ogrodniczkach był na zgrupowaniu w Hiszpanii, uplasował się na solidnym 10 miejscu.
W niedzielę podczas Mnicha, no cóż sporo rzeczy poszło nie po naszej myśli. Ale ok, pierwsze koty za płoty. Wiemy, że z wyścigu na wyścig będzie lepiej.
Zmagania na miejscu 6 kończy Piotr Gogol . Oczko niżej na metę wpada Wiktor Lutowski . 11 miejsce dla Piotr Tomczak a 16 dla Natan Kiełbaska . W połowie trzeciej dziesiątki na metę przyjeżdża @Błażej Huzarski a w połowie czwartek @Antoni Filipowicz.
Karolina i Michał nie ukończyli zmagań.

Zgrupowanie w Hiszpanii

Za nami ostatni wiosenny obóz przygotowawczy do sezonu 2026. 

10 dni spędziliśmy w Hiszpanii, gdzie trafiliśmy w okno pogodowe więc udało się bardzo fajnie i przyjemnie potrenować. Duży nacisk na treningi rowerowe, pierwsze mocne akcenty, trochę objętości i praca nad mobilnością. Celem obozu oprócz walorów sportowych była również jak najlepsza integracja drużyny. 

Na bazę naszego pobytu wybraliśmy Benidorm, który jest bliżej lotniska w Alicante i daje sporo możliwości na szybki wyjazd z miasta. Tak jak wspomnieliśmy na początku, pogoda nam dopisała. Codziennie jeździliśmy na rowerach, realizując założenia treningowe. Dwa dni wolne spędziliśmy na sesjach zdjęciowych i integracji. 

Pierwszy wyścig już 12 kwietnia w Sobótce, gdzie rozpoczniemy sezon startując w wyścigu Ślężański Mnich. 

 

Zgrupowanie w Dziwnówku.

10 dni nad polskim morzem solidnie przepracowane. Ze względu na warunki pogodowe położyliśmy jeszcze większy nacisk niż zazwyczaj na ogólnorozwojowy charakter tego obozu. Oczywiście nie zabrakło roweru, wbrew pozorom było go całkiem sporo natomiast nacisk na jednostki siłowe oraz ogólnorozwojowe wyszedł wyraźnie większy niż w latach poprzednich.

Nasi zawodnicy przez pierwsze dni łączyli jazdę w terenie z szosą. Dużo zabawy sprawiły nam gonitwy po leśnych drogach, podczas których trzeba było na maxa wytężać zmysły równowagi i koordynacji. Niskie temperatury skutecznie odsunęły na bok ambitne plany nabijania kilometrów choć tych i tak wpadło dość sporo. Do tego w plan dnia wplataliśmy siłownię, poranne rozruchy, marsze i marszobiegi. 3 aktywności sportowe dziennie dały się we znaki i pod koniec każdy miał już dość. Można więc powiedzieć, że cel został osiągnięty.

Naszą bazą podobnie jak przed rokiem był @jantarmedicalspa , hotel który oferuje wygodne pokoje, idealne na nasze potrzeby wyżywienie, basen, saunę i duży teren z którego głównie korzystali nasi młodsi koledzy i koleżanki z @deichmann_sksm_mat oraz @pho3nix_hba_academy

Teraz czekają nas dwa tygodnie pracy indywidualnej w domu. Trochę badań wydolnościowych i testów aby w ostatni weekend lutego znów spakować walizki oraz samochody i wyjechać do Chorwacji. Liczymy na lepszą pogodę niż w zeszłym roku. To będzie drugi z trzech zaplanowanych obozów przed sezonem 2026.

Witamy w ekipie Speedclean 890

W nowy rok wjeżdżamy z nowym partnerem technicznym.
 
Witamy na pokładzie VTCT -> Speedclean890 
 
MARKA SPEED CLEAN 890 jest wysoko cenionym dostawcą preparatów wielofunkcyjnych i smarów specjalistycznych. Marka kładzie duży nacisk na współpracę i dynamiczny rozwój z klientami sieciowymi, hurtowniami, dużymi firmami rodzinnymi oraz w handlu detalicznym. Rozwijamy produkty w branży rowerowej, motocyklowej, samochodowej, militarnej i narciarskiej, uwzględniając przy tym trendy i potrzeby rynku. Nasza wiedza branżowa jest kompletna, zbudowana w oparciu o różnorodne zdobyte doświadczenia. Nasze produkty charakteryzują się wysoką i powtarzalną jakością. Pragniemy być postrzegani jako profesjonalny partner, z którym można związać się na długie lata.
 
Cieszymy się, że Speedclean 890 zaakcentuje mocniej swoją obecność w sportach rowerowych dzięki współpracy z naszą drużyną.
 
Dziękujemy za zaufanie. 
 

Przełajowe Mistrzostwa Polski

Za nami sezon wyścigów przełajowych i finał czyli Mistrzostwa Polski które odbyły się w Ełku. Jednodniowa impreza ma to do siebie, że nie ma kiedy nadrabiać strat. I fajnie i nie fajnie bo zależy jak pójdzie.
Dla nas te mistrzostwa były średnio udane.

Antek wystartował bardzo dobrze, jechał w okolicy 5-7 miejsca niestety 4 defekty roweru sprawiły, że finalnie zawody skończył na pozycji 17.
Błażej z uwagi na mniejszą ilość punktów zdobytych w eliminacjach startował z 3 rzędu, trasa na której było bardzo mało okazji do wyprzedzania z uwagi na dużą ilość śniegu nie pozwalała zbytnio awansować nawet pomimo dobrych nóg. Ostatecznie Błażej kończy te zmagania na pozycji 19.

Kończy się więc jakaś zimowa przygoda. Myślami jesteśmy już przy pierwszych zgrupowaniach i sezonie letnim. Dziękujemy za te dwa i pół miesiąca rywalizacji w śniegu, błocie, zimnie – to dużo uczy. Dziękujemy też za wsparcie kibiców.

Przełaje są spoko, na pewno jeszcze do nich wrócimy. 

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

Z okazji zbliżających się Świąt pragniemy wszystkim naszym kibicom, sponsorom, patronom, zawodnikom, członkom obsługi oraz ich rodzinom życzyć po prostu Wesołych Świąt.
 
Niech ta świąteczna atmosfera którą czuć już w powietrzu, widać na każdym kroku czy słychać w radiu udzieli się Wam wszystkim. Spokojnych, wesołych Świąt w rodzinnym gronie, bez pośpiechu ale z czasem na rozmowę i zadumę.
 
Życzymy też spełnienia marzeń, zarówno tych zawodowych jak i sportowych w nadchodzącym 2026 roku. Dużo zdrowia oraz wspaniałych doznań i wspomnień.