Spóźniony ale jest – raport z ostatnich wyścigów przełajowych. Dwa bardzo wymagające starty. W ciężkim błocie na Owocowym Przełaju oraz przy padającym deszczu we Władysławowie startował nasz zawodnik Błażej Huzarski w miniony weekend. Oba wyścigi w randze UCI – obsadzone więc bardzo mocno.
Niestety weekendu tego nie możemy zaliczyć do udanych. Dla Błażeja to drugi sezon przełajowy w życiu i choć starał się z całych sił, los jednak w ten weekend sprzyjał innym.
Na duży jednak plus zapisać możemy ogrom doświadczenia jakie udało się zebrać podczas tych dwóch dni ścigania. Jak być może widzieliście w filmowym podsumowaniu dla naszego partnera Accent Bikes w sobotę Błażej nie czuł się najlepiej. Ciężka, siłowa trasa, dużo biegania i bardzo mocne tempo to było zbyt wiele ale za to doskonale udało się trafić z ciśnieniem w oponach dzięki czemu choć w tym aspekcie można powiedzieć, że była to dobra zabawa. Błażej 3x zmieniał na trasie rower więc i w boksie trzeba było się spinać, żeby rower był przygotowany na czas.
Dzień później we Władysławowie, mieliśmy zupełnie inne warunki. Dosłownie 5 min przed startem juniorów zaczęło padać. Odmarzające błoto, zamieniło się w zimną breję. Kraksa na początku zatrzymała Błażeja na końcu stawki, bardzo pechowe, najwolniejsze z wszystkich pierwsze okrążenie pogrzebało szanse na punktowane miejsce na mecie.

