Za nami szosowe Mistrzostwa Polski 2026

Dwa dni ścigania w okolicy Biskupca i Lubawy za nami.

Jazda Indywidualna na czas – jak to jazd na czas. Jedziesz ile możesz, raz starcza na miejsce w top10 raz nie starcza. Chłopaki pojechali poprawnie technicznie, na pewno dali z siebie tyle ile tego dnia było pod nogą. Wystarczyło na 17 miejsce Wiktora i 29 Błażeja w stawce 42 zawodników.

Dzień później wyścig ze startu wspólnego. Dojazd do rundy, ciekawe, wymagające rundy z podjazdami i powrót na metę. Chłopaki pojechali bardzo dobry wyścig do powiedzmy ostatniego km. Dwójka naszych zawodników w odjeździe dnia tj. Piotrki, Tomczak i Gogol. Kolejna dwójka w wyselekcjonowanej na podjazdach około 40sto osobowej grupie tj. Wiktor i Błażej. I niesamowita gonitwa i wojna nerwów na powrocie z rund. Z pierwszej grupy odrywa się trójka. Goni ich grupa około 10 zawodników, peleton około 40 osób, różnice pomiędzy grupami po 30 sek. Peleton dogania odjazd na około 1 km do mety, z przodu pozostaje 3 z przewagą liczoną w sek na palach obu dłoni. Błażej wyciąga do przodu Wiktora, jadą 1-2 linia i na 200 m do mety kraksa, która ściąga na ziemię Błażeja i zatrzymuje Wiktora….
Finalnie
Wiktor 13
Piotrek G 31
Piotrek T 37
Błażej 53 /poobdzierany, na połamanym kole, na szczęście On sam bez złamań/
No cóż. Może za rok – taki to sport.
 
foto: Dariusz Krzywański